GOTOWA? CEL, PAL! - czyli o marzeniach, które się nie spełniają.


                    Wiecie, co mnie ostatnio wkurza i zabiera najwięcej czasu? Oczekiwanie na wolne urządzenia na siłowni. Jeszcze w grudniu, przed świętami, zdarzało się, że byłam jedną z zaledwie 4-5 osób na sali. Każde z nas miało masę wolnej przestrzeni, maszyny stały zachęcająco puste, a idąc pod prysznic wybierałam ulubioną kabinę w samym rogu, gdzie światło niemal nie docierało i mogłam w spokoju wygrzać się pod gorącą wodą.

Styczeń jednak magicznym sposobem przyciągnął na siłownię dziesiątki osób, które więcej czasu spędzają z nosem w telefonie, niż na wykonywaniu konkretnych ćwiczeń. Wokół maszyn gromadzą się zmotywowane grupki dziewczyn, które debatują nad tym jak danej z nich właściwie użyć. W łazienkach zaczyna panować bałagan, wszędzie porozrzucane są kawałki papieru, a na pufach przy szafkach nie znajdziesz miejsca, by spokojnie przebrać się w sportowe ciuchy.

Żeby nie było - każda motywacja jest dobra. A ja sama również ulegam magii "nowego początku", "świeżego startu". Jednak nie rozumiem odkładania marzeń na później.

Marzenia się nie spełniają.
Je się po prostu spełnia.

Czasu nigdy Ci nie przybędzie, nie zyskasz go nagle, by móc wykorzystać więcej. Twój licznik w zawrotnym tempie przerzuca kolejne cyfry, a Ty czekasz na odpowiedni moment. Tylko, czy taki w ogóle istnieje?

Bo z tego, co zdążyłam zauważyć przez prawie 25 lat pełnych obserwacji i rozwikływania sprawy zwanej życiem - odpowiedni moment ma tylko jeden wymiar: TERAZ.

Chcąc czegoś w przyszłości, nigdy tego nie zdobędziesz. 
Dlaczego? Bo jutra nie ma, zawsze będzie o krok przed Tobą. 
Natomiast DZIŚ jest tylko jedno i trwa ono właśnie teraz.

                    I właśnie to jest powodem mojej dłuższej nieobecności na blogu. Działanie w momencie, gdy tylko wpadłam na pomysł, dostałam szansę, zobaczyłam "okienko" dla siebie. Nie później, jutro, za jakiś czas, jak wszystko się unormuje...

Wraz z Nowym Rokiem, gdy przyszedł czas na spisanie postanowień, zabrałam się za ciężką pracę i podjęłam natychmiastowe kroki, by swoje cele osiągnąć (możesz zobaczyć jak określić cele, aby naprawdę je wykonać tutaj).
Nie czułam potrzeby, by czekać na cokolwiek. Mając świadomość, że wszystko zależy tylko i wyłącznie od Ciebie - a przede wszystkim od tego CO ZROBISZ i tego CZEGO NIE ZROBISZ - o wiele szybciej osiągniesz zamierzone sobie cele.




W tym roku postawiłam przede wszystkim na rozwój, działanie i sukces.

Robię więc sumiennie wszystko to, co mnie do nich zaprowadzi. I moim jedynym postanowieniem noworocznym jest to, by móc na koniec roku 2018 z czystym sumieniem powiedzieć sobie, że rzeczywiście w tym roku dużo zdziałałam, rozwinęłam się na wielu płaszczyznach, a wszystko to razem wzięte zaowocowało sukcesem.


  • spełniam się zawodowo jako dyrektor w spółce zajmującej się marketingiem internetowym,
  • współpracuję z gigantami działań online jak wspólnik zarządu Onlajnersów, 
  • pracuję nad swoją kondycją i sylwetką uczęszczając w wolnych chwilach na siłownię, 
  • rozwijam swoją pasję pisania na blogu oraz tworząc własną powieść, 
  • nadrabiam zaległości wśród książek, które zaczęły zbierać kurz na regale,
  • prowadzę mądre zarządzanie własnym kapitałem, by nie tracić pieniędzy na bzdury,
  • spędzam czas z Mężem na rozrywkach, które odciągają nas od laptopów,
  • dbam o regularną pielęgnację i przygotowuję się na kolejne ćwierćwiecze (16 lutego skończyłam 25 lat!),
  • pozbywam się niepotrzebnych rzeczy, które robią mi bałagan w mieszkaniu i w głowie,
  • i robię wiele innych wspaniałych rzeczy, na które Ty powiesz, ze nie masz czasu.


Zaskoczę Cię - jeśli naprawdę czegoś pragniesz, to czas zawsze się znajdzie. A jeśli zrozumiesz, że płynie on i tak nieubłaganie, a od Ciebie tylko zależy, czy go solidnie wykorzystasz - znajdziesz go jeszcze więcej. I zaczniesz żyć pełnią życia, a sukcesy odhaczać jak produkty na liście zakupów.
To możliwe. Zapytaj kogokolwiek w Twoim otoczeniu, kto już jakieś sukcesy osiągnął.



A Ty jakie masz plany i cele na ten rok? 
Jestem ciekawa jakie narzucasz sobie wyzwania i dlaczego wybierasz właśnie te. Co zmienią one w Twoim życiu? Jak polepszą jego standard i dlaczego Cię uszczęśliwią?

Z chęcią poznam Cię lepiej i dowiem się jak odpowiesz na te pytania. Zostaw koniecznie ślad po sobie w komentarzu i jeśli prowadzisz swoją stronę, link. W ten sposób będę mogła zobaczyć jak Ci mija 2018 rok do tej pory.



PS Czy powinnam wrzucać tu kolejne etapy książki, którą piszę? 



Życzę Ci dużo działania!



To może Cię zaineresować:

0 komentarze