SKĄD WIEM, ŻE BRAK CI PEWNOŚCI SIEBIE? BO CI SIĘ POSZCZĘŚCIŁO!


Wydaje nam się czasem, że jeśli staniemy się głośni, zadziorni i wyróżniający na tle innych, to uznają, iż mamy ogrom pewności siebie, a nam samym żadna sytuacja nie straszna.
Cóż... to jednak nie takie proste.
Jest bowiem aż 13 pechowych nawyków, które przejawiamy na co dzień i po nich właśnie można ocenić, czy to co widzimy, to nadal pewność siebie, czy może tylko przekorność, zadziorność lub determinacja, by tej właśnie cechy nabrać.

Poznaj 13 zachowań, które zdradzają Twój brak pewności siebie i sprawdź, ile z nich Cię dotyczy.

_______________________



1) T W O J A   O D P O W I E D Ź   B R Z M I   " T A K "

Co mam na myśli? Prosta sprawa - zgadzasz się na wszystko. I nie, to wcale nie dlatego, że nic Ci nie straszne oraz korzystasz w pełni z życia i każdej okazji, jaka Cię spotka. Gdyby rzeczywiście o to chodziło, byłoby wspaniale. Ty jednak wcale dobrze się przy tym nie bawisz. Po prostu nie potrafisz odmawiać w żadnej sytuacji.
Ktoś prosi, byś pomógł mu w zadaniu, do którego sam się zgłosił, ale jednak przeliczył siły na zamiary? Po raz kolejny pożyczasz koleżance drogą torebkę, którą dostałaś w prezencie i którą to zwraca za każdym razem z nową plamą? A może znowu zostajesz po godzinach tylko dlatego, że Twój szef jak zwykle przypomniał sobie o baaardzo ważnym raporcie, który koniecznie musi wyjść DZIŚ właśnie, gdy szedłeś do drzwi wyjściowych?

Mówienie "tak", to naprawdę piękna sprawa - poznajesz nowe osoby, zwiedzasz nieznane dotąd miejsca, próbujesz nowych potraw, czynności, sportów... Jednak jest granica pomiędzy umiejętnością mówienia "tak", a niepotrafieniem mówić "nie".

Zastanów się więc - czy nie przekraczasz tej cienkiej linii?


2) N E G A T Y W N Y   G Ł O S   P R Z E J Ą Ł  K O N T R O L Ę 

Wszyscy mamy w sobie tzw. "wewnętrznego krytyka". I bardzo dobrze! Gani nas, gdy świadomie podejmujemy złe decyzje lub boimy się podejmować te dobre. Często dzięki niemu stajemy się lepsi, ponieważ wytyka nam nasze słabości i wady.
Jednak, gdy pozwolisz, żeby krytyk przejął nad Tobą kontrolę - stajesz na przegranej pozycji...

Skąd wiemy, gdy wyrywa się naprzód?
To wyjątkowo łatwe do rozpoznania. Jego głos staje się głośniejszy od Twojego. I co gorsza, zaczynasz go słyszeć nie tylko Ty, w swojej głowie, ale także Twoja rodzina, znajomi, współpracownicy. Mówi o Tobie tylko negatywnie - zawsze obstawia z góry, że nie poradzisz sobie z powierzonym zadaniem, że w grupie jesteś najsłabszym ogniwem, że wszyscy są od Ciebie lepsi, a Ty nie masz nic do zaoferowania, jesteś nieatrakcyjny, nieciekawy, nie nie nie.

Każ mu się przymknąć! I pokaż, gdzie jego miejsce.


3) O D P U S Z C Z A S Z,   G D Y   N I E   S T O I   Z A   T O B Ą   T Ł U M 

Ile razy zmieniałeś swoje poglądy lub zwyczajnie starałeś się przemilczeć temat, gdy Twoje zdanie różniło się od zdania większości? Ile razy zgadzałeś się na coś tylko dlatego, że większa część grupy głosowała twierdząco? A może przytakiwałeś w rozmowie ze znajomym, gdy ten narzekał na swojego partnera, choć wina ewidentnie nie leżała po jego stronie?

Oczywiście, najłatwiej jest stanąć pomiędzy tłumem i zapomnieć na chwilę o tym, że rozum i serce podpowiadają nam "Ale to przecież nie Ty...". Bo jak właściwie przyznać się, że myślisz inaczej, że Twoje zdanie się różni, a poglądy reszty są Ci zupełnie obce?

Nie zawsze większość ma racje. Nie zawsze ma ją także mniejszość. Dlatego zanim się określisz - sam zbadaj sprawę, poznaj fakty, szczegóły i pozwól sobie na osądzenie tego, jaką postawę przyjmiesz. Nigdy nie będziesz pewny siebie, wypowiadając się na temat, którego nie znasz, głosząc zdanie, które zostało Ci narzucone przez innych.

Druga strona medalu? Niezgadzanie się ze wszystkim i bycie wiecznie po przeciwnej stronie również nie zrobi z Ciebie pewniaka. Buntować się mogłeś jako dziecko, ot tak, dla zasady. Ten czas jednak bezpowrotnie minął i ciągłe "Nie macie racji" wcale nie świadczy, że masz tego świadomość.



4) J A K   W O L I S Z...   W Y B I E R Z   C O Ś...

Nie potrafisz podjąć nawet najprostszych decyzji? To kolejny zły nawyk osób o zbyt niskiej pewności siebie. Nigdy nie wiesz jaki film chcesz obejrzeć, w jakiej restauracji zjeść kolację, co robić w ten weekend. Tego typu rzeczy zostawiasz innym, Ty się przecież dostosujesz.

Dostosowywanie jest bardzo ładnym gestem. Ale tylko i wyłącznie, gdy wiesz, kiedy jest na to czas. W pozostałych chwilach dajesz jedynie znać, że albo Ci nie zależy, albo najzwyczajniej w świecie nie wiesz po prostu czego chcesz od życia.

Zmień to małymi krokami. Zaproponuj wyjście do kina na konkretny film, umów spotkanie podając dokładną datę i godzinę, zrób szybkie zakupy... Naucz się decydować za siebie - inaczej ktoś inny przeżyje Twoje życie za Ciebie.


5) B O I S Z   S I Ę   P O R A Ż K I

Strach przed porażką, to bardzo powszechne zjawisko - ma tak większość z nas. Rozpaczamy w duchu nad sobą i wszystkim, co może pójść źle. Nie martw się, nie jesteś w tym sam.
To całkowicie normalne, dopóki nie wpływa negatywnie na Twoje decyzje i zachowania.

Źle dzieje się wtedy, gdy strach hamuje Cię przed robieniem wspaniałych rzeczy, jakie dostarcza Ci multum okazji przydarzających się każdego dnia. Wszystkie możliwości odrzucasz w obawie, że się ośmieszysz, powinie Ci się noga, stracisz czas na coś, co okaże się niewypałem.
Ale strach, to element, nad którym możesz zapanować, jeśli tylko zechcesz. Dzieli Cię tylko jeden krok. Decyzja - zebrać się na odwagę i spróbować.


6) W S Z Y S T K O   O D B I E R A S Z   J A K O   A T A K

Nie czujesz różnicy pomiędzy konstruktywną krytyką, a hejtem. Wszystko bierzesz do siebie, odczuwając każdą opinię wyjątkowo osobiście. Łatwo Ci jest poczuć się atakowanym, gdy tylko temat schodzi na Ciebie. Niewinna rozmowa przy rodzinnym stole dla Ciebie oznacza często oczekiwanie na decyzję ławy przysięgłych.

Konstruktywna krytyka jest czymś dobrym. Zwraca nam uwagę na to, czego sami czasem nie dostrzegamy, a co chętnie byśmy w sobie poprawili, gdybyśmy mieli świadomość danej wady. Powinieneś słuchać uważnie i z pewnym dystansem. Opinie powinny mieć dla Ciebie znaczenie tylko i wyłącznie wtedy, gdy mają na celu Twoje dobro.

Nie odbieraj wszystkiego jakby ciągle Cię atakowano, bo wcale tak nie jest. Ludzie zbyt mocno zajęci są sobą, żeby jeszcze analizować każdy Twój ruch. Słuchaj, przesiewaj i wyciągaj wnioski. Może dowiesz się czegoś naprawdę ciekawego?


7) Z B Y T N I O   P R Z E J M U J E S Z   S I Ę                                D R O B I A Z G A M I

Ale nie tak, jak robi to pedant. Nie jesteś szczegółowy, zwyczajnie lubisz przeinterpretowywać. Każdy detal analizujesz ponad miarę, by ostatecznie wyciągnąć wniosek, że powiedziałeś o jedno słowo za dużo, niepotrzebnie uśmiechnąłeś się do tamtego przechodnia, a kolor kartki urodzinowej, którą kupiłeś przyjaciółce na pewno jej się nie spodoba.

Skąd bierze się ten nawyk? Jesteś zbyt niepewny siebie, by po prostu działać i z uniesioną głową iść po swoje. Dopatrujesz się we wszystkim czegoś negatywnego, jakby Ciebie szczęście musiało omijać. Sam sobie wmawiasz to, że taka drobnica ma znaczenie - często nikt inny poza Tobą nawet tych rzeczy nie zauważy, podczas gdy Ty zamiast spać, leżysz do czwartej nad ranem rozmyślając o drobiazgach bez znaczenia.



8) P O R Ó W N U J E S Z   S I Ę   D O   I N N Y C H

Całe piękno świata tkwi w tym, że nie ma dwóch takich samych osób. Bez sensu jest więc porównywanie się do innych, podczas gdy działa to równie prawidłowo, co porównywanie szklanki do okna - niby też ze szkła, a jednak ciężko stwierdzić, które z nich jest lepsze, prawda?

Nie zadręczaj się! Każdy z nas ma pewne predyspozycje, cechy i zdolności. Rodzimy się z całkiem niezłym ekwipunkiem i tylko od nas zależy jak dobrze go przejrzymy, posegregujemy i wykorzystamy. Miliony osób zazdroszczą Ci Twoich zdolności, dla wielu z nich bycie Tobą byłoby spełnieniem marzeń. Nie zrzucaj więc winy na to, że gdzieś tam SĄ LEPSI. Zrób wszystko, co możesz, by być lepszym od wczorajszego siebie, a przestaniesz porównywać się bezcelowo do innych.

9) G A R B I S Z   S I Ę

A niby babcia zawsze mówiła: "prostuj się! Wyglądasz jak pałąk!" (btw, właśnie googluję, czym właściwie jest ten pałąk, bo mimo, ze słyszę to hasło od małolata, nigdy się nie pokwapiłam).
Nie muszę Ci chyba mówić jak ważna jest Twoja postawa i jak wiele o Tobie mówi. Pisałam o tym kilkudziesięciostronicową pracę licencjacką, więc możesz wziąć moje słowa za pewnik. To, jak zachowuje się Twoje ciało ma ogromny wpływ na to jak postrzegają Cię ludzie.

Garbiąc się wysyłasz jasny komunikat - jestem zamknięty na nowości, rozmowy z ludźmi, kontakt. Wolałabym schować się w swojej skorupie, przeczekać, przemilczeć. Nie jestem pewny siebie, chcę być mniejszy, mniej widoczny.

Wyprostuj się! Od razu poczujesz się lepiej!


10) N I E   W I E R Ć   S I Ę

Niby sytuacja opanowana, wszystko idzie bardzo dobrze, a jednak Twoje ciało nadal wysyła niepokojące sygnały. Wiercisz się, kręcisz, ciągle skubiesz coś przy paznokciach albo bawisz się sznurkiem wiszącym przy kapturze...
To odruch, który często uświadamiamy sobie dopiero w momencie, gdy ktoś inny zwróci nam na to uwagę. Zapytaj najbliższych, partnera - może i Ty masz z tym problem?


11) P O S Z C Z Ę Ś C I Ł O   C I   S I Ę

O taaak, bardzo popularny nawyk - mówienie o każdym jednym sukcesie, jakby był on tylko darem od losu. Długo wyczekiwany awans w pracy, wygrana w maratonie, wysoka premia, zaproszenie na cudowne przyjęcie... Tyle szczęścia, a mimo to nadal brak Ci pewności siebie.

Dlaczego? Bo to nie szczęście, a efekt! Choć Ty tego nie widzisz.
Awans uzyskałeś dzięki ciężkiej i systematycznej pracy, do maratonu przygotowywałeś się miesiącami biorąc  na siebie masę wyrzeczeń, premia była nagrodą w zamian za zakończenie projektu, który przyniósł firmie ogromne zyski, a na przyjęcie zaproszono Cię, ponieważ jesteś świetnym przyjacielem, na którego zawsze można liczyć, który wnosi swoją osobą coś ciekawego do towarzystwa.

Nie poszczęściło Ci się! Zasłużyłeś! Nic nie spada nam z nieba, wszystko jest efektem pewnych działań. Poszczęści Ci się tylko, jeśli trzaśniesz szóstkę w totku lub wygrasz misia na loterii. W innym wypadku, to jedynie rezultat.



12) K U P U J E S Z,   B Y   P R Z Y N A L E Ż E Ć

Kolejna para zbyt drogich butów, które nawet jakoś specjalnie Ci się nie podobają? Motyw przewodni: bo mają je wszyscy! 
To jedna z podstawowych potrzeb wg Maslowa - afiliacja, prościej mówiąc potrzeba przynależności do grupy. Wszyscy do tego dążymy, lubimy czuć się częścią czegoś większego. Zaczyna się niewinnie: klasa IIa (koniecznie, bo w B, to same głupole), grupka tych "fajniejszych" dziewczyn w gimnazjum, ekipa koszykarek na studiach, fan konkretnego zespołu, wyznawca pewnej idei...

Lubimy być częścią całości, potrzebnym elementem. Utożsamiamy się z taką grupą, dzielimy z nimi swoje pasje i poglądy, lubimy spędzać razem czas w poczuciu, że to właśnie TAM jest nasze miejsce.
Jest jednak granica pomiędzy poczuciem przynależności, a wkupowaniem się w pewną grupę. Tam, gdzie "Twoje miejsce" nie musisz nikogo udawać, nadrabiać wydawaniem na gadżety, które sprawią, że grupa Cię zaakceptuje. Jeśli jesteś sobą w 100% - pokochają Cię i bez tych "lubutonów" za cztery poprzednie wypłaty.


13) W Y C O F A Ł E Ś   S I Ę   Z   P O L A   W I D Z E N I A

Zaczęło się niepostrzeżenie. Najpierw przestałeś udzielać się na Facebooku, potem kilka razy odmówiłeś wyjścia na imprezę, wreszcie usunąłeś konto na Instagramie i wypisałeś się z kółka teatralnego. Porzucasz wszystkie możliwości nawiązania kontaktu z ludźmi, jakbyś chciał powoli wycofać się z pola gry, by nareszcie odetchnąć w domu, przy ulubionym serialu.

Mija dzień, tydzień, miesiąc - w końcu znajomi przestają Cię zapraszać, a Ty czujesz się odrzucony. Użalasz się nad sobą i swoim smutnym losem, bo dziwnym trafem zdążyłeś zapomnieć, że wszystko zaczęło się właśnie od Ciebie.

Twoje towarzystwo jest elementem niepowtarzalnym! Nikt nie zastąpi luki jaką po sobie pozostawiasz - tylko Ty masz takie, a nie inne poglądy, poczucie humoru, czy historyjki do opowiedzenia. Daj sobie szansę! Pozwól się polubić! Nie znikaj zamykając się w skorupie, bo z niej wydostać się jest ciężej, niż mógłbyś to sobie wyobrazić.

_______________________________




A teraz przyznaj się - ile z tych nawyków posiadasz? Uważasz się za osobę pewną siebie? A może grasz takiego wybierając zadziorne, głośne zachowanie, zwracające na siebie uwagę tylko po to, by ukryć brak tej pewności? Podziel się w komentarzu, to nie boli!



Życzę Ci wyniku równego ZERU.
Jesteś przecież najlepszą wersją siebie!

To może Cię zaineresować:

0 komentarze